piątek, 18 stycznia 2013

#.3.Harry

 PISONEKA<3

Twoimi oczami.
-Cześć ciocia!
Powiedziałam i z udawanym uśmiechem podeszłam do ciotki. Nigdy nie lubiłam do niej przyjeżdżać. Ale rodzice zmusili mnie.
-Cześć,kochana!Jak miło Cie widzieć. Jest już Harry!A właśnie przepraszam ale musicie mieć jeden pokój.
-Yhym,dzięki.
Powiedziałam i wzięłam torbę...Po chwili znalazłam się w NASZYM pokoju. Nie wspominałam że Harry jest moim dalekim kuzynem który tez pod mus tu przyjeżdża. Usiadłam na sofie i włączyłam laptopa. Weszłam na pocztę. O, moja najlepsza przyjaciółka napisała do mnie.Zaczęłam czytać jej wypocinki... O boże!Ona mieszka,co??!?
-Ej Loczek!
Powiedziałam rzucając w chłopaka siedzącego na łóżko poduszką.
-Co?!
-Znasz (imię Twojej przyjaciółki)?
-Taaa.A co?
-Niccc.A ty z nią jesteś?
Zaśmiał się drwiąco.
-Oszalałaś? Odbija dziewczynę kumplowi.A i tak mi się nie podoba, więc?
-Okeyy..
-A ty ją znasz?
-Tsaaa.Moja przyjaciółka.Najlepsza!
-Okeyy.
Powiedział słabo słyszącym głosem i wrócił do robienia swojego. Odpisałam jej. Wspomniałam coś o Harry'm i o moim życiu....Spojrzałam się na zegarek w komputerze. Dzisiaj! To już 23. No0 taj ka plus plotki w laptopie równa się zawalony czas. Hahha. Wyłączyłam laptopa i schowałam go. Wzięłam piżamę,ręcznik i kosmetyczkę. Po chwili znalazłam sięw łazience...Po godzinie wyszłam z nniej i powedrowałam do pokoju. Włożyłam rzeczy do torby i zaczęłam rozkładać sobie posłanie.
(H)-Co robisz?
(T)-Chcę spać.
Odpowiedziałam oschle i ułożyłam się wygodnie.
                                                                     ....
Trzymają sie za ręce.Są szczęśliowie zakochani.Stoją blisko siebie i opiwrają się czołami.On jest wysoki i ma piekne szmaragdopwo-zielone oczy. Ona jest  idelanie w jego wzroście i ma czarne oczy.On ma czeroną kosuzlę w kratę i czarne rurki. Ona ma czarne rurki i kremową koszule ez rekawów z ćwiekami na mankietach.Ich serca sa przepełnione miłością. On chce ją pocałować...

(T)-O boże.
Powiedziałam stając na równe nogi. Bardzo dziwny sen. Usiadłam na sofie i rozejrzałam się po pokoju. Loczek leży z głową w dół i śpi. Śmiesznie to wygląda. Zrobiłam mu zdjęcie i dodałam na tt z opisem ''Harry Styles i jego miłosierny sen :))''   Z usmiechem zgarnełam potrzebne rzeczy i poszłam do łaizenki. Te same czynności-mniejwięcej i po 30 minutach wyszłam z łazienki. Odłożyłam rzeczy i zauważyłam że Loczka już nie ma. Zeszłam na dół do kuchni. Wchodząc do niej zauważyłam Harry'ego i ciocię.
(T)-Cześć.
Powiedziałam wchodząc i sieadjąc koło Harry'ego. Zgarnełam mu kako i się usmiechnełam. Wypiułaem je do końca.
(C)-Jakiś plany na dzisiaj dzieci kochane?
(T)Basen i słoce.
Powiedziałam i na mojej twarzy pojawił się większy uśmiech.Umyłam kubek i poszłam na górę. Zgarnęłam swój seksi strój kąpielowy i przerąbałam się w go w łazience. Po chwili wyszłam zniego w stroju. Poszłam do ogrodu i wesżłam do wody. Po chwili wyszłam i ułożyłam się na kafelkach tuz koło basenu. Jedną nogę zgeiłam w kolanie i zamknęłam oczy.
                                            

Na początek taki krótki. Będzie kolejna częśc. Nie zdradzę co w niej będzię. Jak narazie zapraszam na moje inne blogi:)))Przepraszam za błędy:)
następny imagin=6 komentarze
następna część=3 komentarzy 

#.Infooo.

Ostatnie imaginy są spieprzone!
Od dzisiaj będę siedzieć nad jednym dłużej i będę dodawać piosenki przed imaginem:))

piątek, 28 grudnia 2012

# .2.Niall.

Te piękne oczy. Kocham je wręcz. Co jak co ale on jest tym jedynym.
-To jak?
-Co mówiłeś? Zamyśliłam się.
-Ahh.Jak zwykle, wiec idziemy do chłopaków?
-Czemu nie?
Wstałam z sofy naszego wspólnego mieszkania i wyszliśmy z domu. Złapał mnie za rękę i przyciągnął bliżej siebie. Objął mnie w pasie i tak szliśmy. Droga nie zajęła nam długo niecałe dziesięć minut.
-Idzie zakochana para!!!
Krzyknął Harry widząc nas w korytarzu. Niall jedyny mieszka sam z dziewczyną. Weszliśmy do salonu i Niall zesztywniał.
-Kaśka! To ty?!
Krzyknęłam w stronę dziewczyny!
-Tak to ja. Boże(twoje imię) jak się zmieniłaś!
-Dzięki ty też!.Co Cię sprowadza do Londynu?

Oczami Niall'a.

Zdębiałem na maksa.
-Kto ją zaprosił?
Zapytałem szeptem Harry'ego.
-No Zayn.
-Po co? Czemu?
-Co. Nie wiem . Go się pytaj.
Powiedział Harry i głową wskazał Zayn'a.
-Cioto coś ty zrobił!
-O co Ci chodzi? Niall.
Wziąłem go pod rękę i zaprowadziłem do kuchni.
-Nie kumasz że to moja była! Jestem nadal w niej zakochany!
-Boże. A co z (twoje imię).
-Bo ja chciałem zapomnieć o Kaśce.
Zrobiłem kwaśną minę.
-Co teraz wrócisz do niej.
-A jak myślisz.
Weszłam do salonu.
-Kasia. Cieszę się że cię widzę!
Krzyknąłem i wtopiłem się w jej pomarańczowe usta.

Oczami Liam'a.

Co on robi.?! Przecież Niall kocha (twoje imię). Spojrzałem w stronę (twoje imię) stała i płakała. Niall miał uśmiech na twarzy i rozmawiał o czymś z tą całą Kaśką. (Twoje imię) podeszła do nich i dała tej dziwce z plas kacza a Niall'a kopnęła w brzuch i szybko wyszła z domu. Wybiegłem za nią.
-(Twoje imię) czekaj!
Odwróciła się.
-Co!!

Oczami (twoje imię).

-Co!!
Krzyknęłam w stronę Liam'a i się na dobre rozpłakałam.
-Przykro mi.
-Ta, fajnie wiedzieć. Nie wiedizałam że oni.
Przytuliłam się do Liam'a. Zauważyłam Niall'a.
-(Twoję imię) ja chciałem od niej ucieć. Ja ją kocham ale Ciebie też. ona była i jest moja  pierwsza miłością.
-Wiesz co idź se z nią w świat. Ja oddawałam Ci się cała! a ty takie coś mi zrobiłeś. Wiem że będizesz umiał żyć bez mojej zgody,wybaczenia więc wybaczam Ci!
Uciekłam od nich... Wbieglam do sowjego domu. Wziełam żyletkę i zaczełam ciachać nogi,ręce twarz. Usiadłam przed telewizorę i włącyzłam titanic'a. Popłakałam się na maska.

5 lat później...

Moje życie jest takie same.  Z żadnym mężczyzną się nie związałam. żyje sama. Mam 26 lat. Pracuje jako psychiatra. Często płacze przy ludziach ale pomagam im. Nadal mam te ranu które zrobiłam sobie 5 lat temu. Ostatnio spotkałam Niall'a. Szedł sam i płakał. Przeszłam obok niego,ale i tak mnie zauważył. Wymieniliśmy parę zdań i odzieliśmy. Na zawsze....


Trochę schrzaniłam. Ale chyba jakoś wyszedł. Krótki i beznadziejny,ale nie mam weny na im imaginy ostatnio. Jak coś napisze od razu dodam :) Przepraszam za błędy jak się jakieś znalazły.

piątek, 21 września 2012

#Infoo

Przepraszam, że nie dodaje imaginy. Mam tyle pomysłów na nie ale czasu brak!Masakra.Jak nie mam nauki to lekcje po 12 zadań pisemnych i masakra jednym słowem.Ostatnio trochę dobrze się dzieje w moim życiu.Coś trochę zapoznaje się bardziej  z jednym chłopakiem z mojej klasy..Może coś z tego wyjdzie.Tylko że my możemy pogadać ze sobą po szkole i na fb popisać.W szkole raczej wstydzi się ze mną rozmawiać.Nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Doradźcie mi!Proszę..
Przepraszam że się tutaj wyżalam,ale gdzieś musiałam.W ten weekend postaram się dodać jakieś nowe imaigny.

sobota, 15 września 2012

#.Infoo.

Niektórzy z Was mogą się nie orientować.Pisze blogi w imieniu JA ale chodzi o to że Wy musice się wcielić w rolę.I że opisujecie jak w pamiętniku co dzieję właśnie w tej chwili..Mam nadzieję, że rozumiecie mnie.:)Niedługo pojawią się imaginy.:)


Lola< 3

poniedziałek, 3 września 2012

#.1.Zayn.

O to mój pierwszy imagin!:)

Jak zwykle zatopiłam się w tych pięknych oczach przystojnego bruneta.
 Tak mowa o Zayn'ie Malik'u. Już trzy razy zatopiłam się w tych jego oczach
 w centrum handlowym w Londynie. Ciągle jego zniewalające oczy wpatrywały
 się  moje. Założę się że w moich było widać prawdziwą miłość. W jego nie
umiem tego wytłumaczyć. Po dobrych 3 minutach uśmiechnęłam się do niego
 i zmierzyłam w stronę sklepu z kurtkami. Jak zawsze w mojej szafie musi się
 znaleźć śliczna kurtka. Jak już byłam pod sklepem poczułam czyjąś dłoń na
moim ramieniu. Odwróciłam się i moja twarz znajdowała się zaledwie kilka
centymetrów od twarzy Malik'a.
-Tak?-Zapytałam nie pewnie ciągle patrząc w jego oczy.
-Wiesz że jesteś piękna i masz piękne oczy.-Oznajmił mi.
-Już wiem.-Uśmiechnęłam się do niego i odsunęłam się o krok do tyłu.
-Czemu się cofasz?-Zapytał się mnie i przybliżył się do mnie o krok do przodu.
Znów dzieliło was kilko centymetrów. Nie wiedziałam co robić.
Zayn nagle zaczął Cię całować. Oczywiście odwzajemniałam to. Trwało to z dobre 5 minut.
-Yy,przepraszam.-Powiedziałam i cofnęłam się o krok do tyłu.
-Nie masz za co mnie przepraszać piękna.-Wypowiedział te piękne słowa.
Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy. W jego oczach mogłabym się utopić.
-Dziękuję ty też nie grzeszysz urodą.
-Hah. Dziękuję za miły komentarz.
Podszedł do mnie ujął moją twarz w swoje dłonie i zaczęliśmy się całować.
 Słyszałam przez dłonie Malik'a szepty. On raptownie się ode mnie oderwał.
-Jesteś cudowna. gdzie masz zamiar teraz iść?
-Chciałam iść po kurtkę,ale ty mnie zatrzymałeś przystojniaku.-Gdy to powiedziałam on uśmiechnął się do mnie.
-Wiesz co zakochałem się w Tobie(twoje imię).-Nie mogłaś wierzyć że sam Zayn Malik powiedział Ci takie słowa i całował Cię.
-Naprawdę? Skąd wiesz jak mam na imię?
-Tajne źródła mała.
-Ja tez Cię kocham.-Po wypowiedzeniu tych słów znów się pocałowaliśmy i przytuliliśmy się do Siebie.


Jak coś to bardzo przepraszam za wszelakie błędy.Od dzisiaj będę na tym blogu podpisywać się 'Lola<3'.

Jak będą przynajmniej 2 komentarze dodam kolejny imagin.:)


                                                                                                                                                   Lola<3





#Infoo

Mam zamiar usunąć tamte imaginy i dodawać tylko swoje.Więc nie zdziwcie się jak tamtych nie będzie.:)
Dziękuję za uwagę:)

BYE!