Twoimi oczami.
-Cześć ciocia!
Powiedziałam i z udawanym uśmiechem podeszłam do ciotki. Nigdy nie lubiłam do niej przyjeżdżać. Ale rodzice zmusili mnie.
-Cześć,kochana!Jak miło Cie widzieć. Jest już Harry!A właśnie przepraszam ale musicie mieć jeden pokój.
-Yhym,dzięki.
Powiedziałam i wzięłam torbę...Po chwili znalazłam się w NASZYM pokoju. Nie wspominałam że Harry jest moim dalekim kuzynem który tez pod mus tu przyjeżdża. Usiadłam na sofie i włączyłam laptopa. Weszłam na pocztę. O, moja najlepsza przyjaciółka napisała do mnie.Zaczęłam czytać jej wypocinki... O boże!Ona mieszka,co??!?
-Ej Loczek!
Powiedziałam rzucając w chłopaka siedzącego na łóżko poduszką.
-Co?!
-Znasz (imię Twojej przyjaciółki)?
-Taaa.A co?
-Niccc.A ty z nią jesteś?
Zaśmiał się drwiąco.
-Oszalałaś? Odbija dziewczynę kumplowi.A i tak mi się nie podoba, więc?
-Okeyy..
-A ty ją znasz?
-Tsaaa.Moja przyjaciółka.Najlepsza!
-Okeyy.
Powiedział słabo słyszącym głosem i wrócił do robienia swojego. Odpisałam jej. Wspomniałam coś o Harry'm i o moim życiu....Spojrzałam się na zegarek w komputerze. Dzisiaj! To już 23. No0 taj ka plus plotki w laptopie równa się zawalony czas. Hahha. Wyłączyłam laptopa i schowałam go. Wzięłam piżamę,ręcznik i kosmetyczkę. Po chwili znalazłam sięw łazience...Po godzinie wyszłam z nniej i powedrowałam do pokoju. Włożyłam rzeczy do torby i zaczęłam rozkładać sobie posłanie.
(H)-Co robisz?
(T)-Chcę spać.
Odpowiedziałam oschle i ułożyłam się wygodnie.
....
Trzymają sie za ręce.Są szczęśliowie zakochani.Stoją blisko siebie i opiwrają się czołami.On jest wysoki i ma piekne szmaragdopwo-zielone oczy. Ona jest idelanie w jego wzroście i ma czarne oczy.On ma czeroną kosuzlę w kratę i czarne rurki. Ona ma czarne rurki i kremową koszule ez rekawów z ćwiekami na mankietach.Ich serca sa przepełnione miłością. On chce ją pocałować...
(T)-O boże.
Powiedziałam stając na równe nogi. Bardzo dziwny sen. Usiadłam na sofie i rozejrzałam się po pokoju. Loczek leży z głową w dół i śpi. Śmiesznie to wygląda. Zrobiłam mu zdjęcie i dodałam na tt z opisem ''Harry Styles i jego miłosierny sen :))'' Z usmiechem zgarnełam potrzebne rzeczy i poszłam do łaizenki. Te same czynności-mniejwięcej i po 30 minutach wyszłam z łazienki. Odłożyłam rzeczy i zauważyłam że Loczka już nie ma. Zeszłam na dół do kuchni. Wchodząc do niej zauważyłam Harry'ego i ciocię.
(T)-Cześć.
Powiedziałam wchodząc i sieadjąc koło Harry'ego. Zgarnełam mu kako i się usmiechnełam. Wypiułaem je do końca.
(C)-Jakiś plany na dzisiaj dzieci kochane?
(T)Basen i słoce.
Powiedziałam i na mojej twarzy pojawił się większy uśmiech.Umyłam kubek i poszłam na górę. Zgarnęłam swój seksi strój kąpielowy i przerąbałam się w go w łazience. Po chwili wyszłam zniego w stroju. Poszłam do ogrodu i wesżłam do wody. Po chwili wyszłam i ułożyłam się na kafelkach tuz koło basenu. Jedną nogę zgeiłam w kolanie i zamknęłam oczy.
Na początek taki krótki. Będzie kolejna częśc. Nie zdradzę co w niej będzię. Jak narazie zapraszam na moje inne blogi:)))Przepraszam za błędy:)
następny imagin=6 komentarze
następna część=3 komentarzy
-Cześć,kochana!Jak miło Cie widzieć. Jest już Harry!A właśnie przepraszam ale musicie mieć jeden pokój.
-Yhym,dzięki.
Powiedziałam i wzięłam torbę...Po chwili znalazłam się w NASZYM pokoju. Nie wspominałam że Harry jest moim dalekim kuzynem który tez pod mus tu przyjeżdża. Usiadłam na sofie i włączyłam laptopa. Weszłam na pocztę. O, moja najlepsza przyjaciółka napisała do mnie.Zaczęłam czytać jej wypocinki... O boże!Ona mieszka,co??!?
-Ej Loczek!
Powiedziałam rzucając w chłopaka siedzącego na łóżko poduszką.
-Co?!
-Znasz (imię Twojej przyjaciółki)?
-Taaa.A co?
-Niccc.A ty z nią jesteś?
Zaśmiał się drwiąco.
-Oszalałaś? Odbija dziewczynę kumplowi.A i tak mi się nie podoba, więc?
-Okeyy..
-A ty ją znasz?
-Tsaaa.Moja przyjaciółka.Najlepsza!
-Okeyy.
Powiedział słabo słyszącym głosem i wrócił do robienia swojego. Odpisałam jej. Wspomniałam coś o Harry'm i o moim życiu....Spojrzałam się na zegarek w komputerze. Dzisiaj! To już 23. No0 taj ka plus plotki w laptopie równa się zawalony czas. Hahha. Wyłączyłam laptopa i schowałam go. Wzięłam piżamę,ręcznik i kosmetyczkę. Po chwili znalazłam sięw łazience...Po godzinie wyszłam z nniej i powedrowałam do pokoju. Włożyłam rzeczy do torby i zaczęłam rozkładać sobie posłanie.
(H)-Co robisz?
(T)-Chcę spać.
Odpowiedziałam oschle i ułożyłam się wygodnie.
....
Trzymają sie za ręce.Są szczęśliowie zakochani.Stoją blisko siebie i opiwrają się czołami.On jest wysoki i ma piekne szmaragdopwo-zielone oczy. Ona jest idelanie w jego wzroście i ma czarne oczy.On ma czeroną kosuzlę w kratę i czarne rurki. Ona ma czarne rurki i kremową koszule ez rekawów z ćwiekami na mankietach.Ich serca sa przepełnione miłością. On chce ją pocałować...
(T)-O boże.
Powiedziałam stając na równe nogi. Bardzo dziwny sen. Usiadłam na sofie i rozejrzałam się po pokoju. Loczek leży z głową w dół i śpi. Śmiesznie to wygląda. Zrobiłam mu zdjęcie i dodałam na tt z opisem ''Harry Styles i jego miłosierny sen :))'' Z usmiechem zgarnełam potrzebne rzeczy i poszłam do łaizenki. Te same czynności-mniejwięcej i po 30 minutach wyszłam z łazienki. Odłożyłam rzeczy i zauważyłam że Loczka już nie ma. Zeszłam na dół do kuchni. Wchodząc do niej zauważyłam Harry'ego i ciocię.
(T)-Cześć.
Powiedziałam wchodząc i sieadjąc koło Harry'ego. Zgarnełam mu kako i się usmiechnełam. Wypiułaem je do końca.
(C)-Jakiś plany na dzisiaj dzieci kochane?
(T)Basen i słoce.
Powiedziałam i na mojej twarzy pojawił się większy uśmiech.Umyłam kubek i poszłam na górę. Zgarnęłam swój seksi strój kąpielowy i przerąbałam się w go w łazience. Po chwili wyszłam zniego w stroju. Poszłam do ogrodu i wesżłam do wody. Po chwili wyszłam i ułożyłam się na kafelkach tuz koło basenu. Jedną nogę zgeiłam w kolanie i zamknęłam oczy.
Na początek taki krótki. Będzie kolejna częśc. Nie zdradzę co w niej będzię. Jak narazie zapraszam na moje inne blogi:)))Przepraszam za błędy:)
następny imagin=6 komentarze
następna część=3 komentarzy
heej heej . ; p
OdpowiedzUsuńfajny blog , zaobserwowałam . :D
zapraszam do grona moich obserwatorów . ;pp http://cherry-chapstick16.blogspot.com/